Pozytywne myślenie, to wciskanie sobie kitu.
Wiele osób myśli, że pozytywne myślenie to oszukiwanie samego siebie poprzez powtarzanie afirmacji…
Nie dziwię się, sama tak kiedyś myślałam.
Kiedyś… kiedy byłam pesymistką 😉
Po życiowych doświadczeniach jak dwa rozwody, zdrada, długi, diagnoza syna, mobbing w pracy- wszystko to zaliczyłam przed 30stym rokiem życia- nie było łatwo się po tym pozbierać i myśleć pozytywnie, ale dziś mogę śmiało stwierdzić, że warto było nad tym pracować, bo cieszę się z każdego dnia pałając radością. Wkurzając tym samym niektórych ludzi ze swojego otoczenia, ale o tym może kiedy indziej 😉
Z biegiem czasu i doświadczeniem w testowaniu różnych metod rozwojowych doszłam do dwóch wniosków:
1. Negatywne myślenie to wciskanie sobie kitu i zatruwanie sobie życia na własne życzenie- bo przecież tak naprawdę nie wiesz co się faktycznie wydarzy, jedynie snujesz czarne scenariusze, a w ostateczności w sytuacji o której myślisz, że jest dla Ciebie „zła” może wyjść coś dobrego.
O co mi chodzi, spieszę przykładem ze swojego życia:
Zobacz: gdybym tkwiła w poprzednim małżeństwie, w którym mąż mnie zdradzał i zaciągał za moimi plecami coraz większe długi- prawdopodobnie nie czytałabyś tego tekstu, bo nie wiem w jakim stanie psychicznym bym była.
Sytuacja była trudna, ale to, co wyszło dla mnie z niej dobrego, to fakt, że odcięłam się od toksyka, poskładałam swoje życie na nowo, jestem w 3cim związku małżeńskim, czuję się szczęśliwa, nie mamy długów, mąż mnie kocha i powiększyła nam się rodzina o wymarzoną córkę.
Rozumiesz o co mi chodzi?
Sytuacja była zła, ale źle się nie skończyła.
Nigdy nie wiesz, jak tak sytuacją, którą kategoryzujesz jako negatywną się zakończy. Kiedy dramatyzujesz i nakręcasz się na „nie” być może wciskasz sobie kit, że to już koniec, nie ma ratunku, nic nie da się zrobić.
A to przecież nieprawda. Zawsze jest jakieś wyjście i rozwiązanie, po prostu trzeba go poszukać.
2. Aby zaznać szczęścia i satysfakcji życiowej potrzebna jest w życiu równowaga. Co to znaczy ta równowaga? To znaczy, że pomiędzy wszystkimi obszarami życia, które są dla Ciebie ważne, panuje balans. Te obszary życia, dla każdego z nas mogą się trochę różnić, ale podstawowe z nich to: związek (satysfakcja z relacji), finanse, zdrowie, rozwój osobisty, relaks, hobby, rodzina, duchowość.
Jeśli poziom satysfakcji w nich wszystkich jest równy- czujesz równowagę, jeśli jakaś sfera jest zaniedbana, możesz odczuwać niepokój. Jeśli chcesz sprawdzić jak to wygląda u Ciebie, zrób sobie ćwiczenie: Koło Życia.
Myślę, że wszyscy doskonale wiemy o tym, że w życiu jest nam dużo łatwiej, kiedy podchodzimy do wszystkiego z dystansem, humorem i odpowiednim nastawieniem: tym pozytywnym nastawieniem. Patrząc na życie jako pole możliwości, a nie ograniczeń. Traktując trudności, wyzwania jako okazje do nauczenia się czegoś nowego, a nie jako porażki.
Kiedy zachowując optymizm widzimy wszystko w kolorach, życie wydaje się być przyjemniejsze, a my czerpiemy z niego radość.
Niestety nie rodzimy się z optymizmem.
Szkoda prawda?
Ale nie rodzimy się również z negatywizmem.
Serio!
Uczymy się tej postawy i zachowania od dziecka. Nie jesteśmy tego nawet świadomi, to nie nasza wina. To jak byliśmy wychowywani, środowisko szkolne, rówieśnicze – miało na naszą postawę (optymistyczną lub pesymistyczną) ogromny wpływ.
Pewnie czytasz ten tekst jako dorosła i świadoma kobieta, mam dla Ciebie dobrą wiadomość: możesz zmienić swoje myślenie na pozytywne.
Możesz:
– rozpoczynać dzień z wielką wdzięcznością i energią do życia
– przestać przejmować się tym, co ludzie powiedzą,
– zachowywać optymizm mimo trudnych wydarzeń
– mieć duża motywację,która pcha Cię DO realizowania marzeń
– zadbać o swoje potrzeby
– zmniejszyć stres i niepokój i zacząć odpoczywać
Możesz osiągnąć to wszystko i O wiele więcej.
Nie wydarzy się to oczywiście na pstryknięcie palców, bo jest to proces wymagający powtórzeń, ale tak jak praca nad dobrymi nawykami, tak praca nad pozytywnym myśleniem może przynieść Ci wiele korzyści i efekt zostać na stałe.
Widzisz, to, że ktoś myśli pozytywnie, to nie znaczy, że żyje z głową w chmurach. Można patrzeć w górę i tym samym twardo stąpać po ziemi. Bo kto niby miałby Ci tego zabronić?
Nikt prawda?
O tym, że chcesz być optymistką decydujesz i nad tym pracujesz. Jest to świadomy wybór kształtowania w sobie innej postawy. Stajesz się bardziej otwarta na to, co Ci się przytrafia, czujesz całkowitą odpowiedzialność za swoje życie, szukasz rozwiązań, podejmujesz decyzje itd…
Sprawdź, czy nie masz w sobie czegoś z pesymistki 😉
Co zazwyczaj robią pesymiści?
– niemal od razu interpretują wszystko negatywnie- ludzi jak i sytuacje, są na nie, z mega dystansem
– pogarszają stan obecny- nakręcają się, wyolbrzymiają „tragedię”
– z góry zakładają, że to się nigdy nie zmieni, nie ma wyjścia, to koniec,
– dramatyzują i przekładają tą jedną sytuację na wszystkie sfery życia
Rozpoznajesz coś u siebie?
Jeśli nie- to świetnie!
Jeśli tak- to też świetnie- bo właśnie uświadomiłaś sobie nad czym możesz popracować aby poprawić jakość swojego życia 🙂 nie byłabyś w stanie tego zmienić, gdybyś tego nie zauważyła.
Okaż sobie wyrozumiałość, poklep się po ramieniu i dodaj otuchy, że to właśnie pierwszy krok, ku zmianie 🙂 Ku zmianie na lepsze samopoczucie jak i lepsze życie.
A jeśli chcesz popracować nad pozytywnym myśleniem, ale nie do końca wiesz od czego zacząć to zachęcam Cię do zapoznania się z moją książką: Kodowanie Pozytywnego Myślenia. 30 przepisów na szczęśliwe życie.
Dzielę się w niej praktycznymi sposobami jak zostać optymistką i cieszyć się życiem bez względu na okoliczności oraz jak zakodować pozytywne myślenie na stałe 🙂
